Ania i Michał – kameralny ślub w Zielonej Bramie

with Brak komentarzy

Uwielbiam to miejsce, ten miesiąc i tę parę. I kocham kameralne śluby, takie jak ten właśnie! Gdy wszystko dzieje się powoli, bez pośpiechu, jest czas na wzruszenia, śmiechy i bliskość. Czerwiec to miesiąc pięknych piwonii, dzień jest długi, a deszcz przestaje padać, gdy wychodzimy z kościoła.  Taka magia ✨

A zaczynamy jak zawsze od babskiego poranku, czyli moje ulubione przygotowania Panny Młodej.

Zobaczcie to miejsce, zachwycam się. Dziewczyny z Udekorujmy to dały z siebie wszystko. Dopracowane w najmniejszym szczególe. Spędziłam tu dłuższą chwilę, zanim pojawili się goście. Ba! W zasadzie byłam tu jeszcze przed ceremonią. Dzięki sprawnej obsłudze w Zielonej Bramie wszystko było gotowe jeszcze na długo przed czasem.

Chwilę wcześniej przestało padać. Przypadek? No i teraz życzenia, moment często zapominany podczas planowania tego dnia, a jednak dla mnie bardzo ważny, wzruszający i pełen emocji. Zawsze gospodaruję sobie na to czas.

W podziękowaniu Ania i Michał wręczyli rodzicom albumy ze zdjęciami z sesji narzeczeńskiej, to było zaskoczenie również dla mnie. Uwielbiam takie niespodzianki, w ogóle kocham albumy i przywiązuję dużą uwagę do takich pamiątek.

W odpowiedzi dostali album ze zdjęciami całej rodziny. No i tu już była kulminacja wzruszeń. 

To moje ulubione zdjęcie ze świadkami. Czy nadaje się do ramki? No jasne!

Na koniec zostawiam was z imponującym tortem od Tomasza Szydzikowskiego. Musicie mi uwierzyć na słowo, był pyszny!

Wszystko działo się w Przywidzu, w Zielonej Bramie. Za dekoracje i kwiaty odpowiedzialne były utalentowane dziewczyny z Udekorujmy to. Anię malowała Magdalena Wrońska-Kriesel i czesała Marta Szotyńska. Piękną suknię dostarczył Wedding Room w Gdyni. Michał wybrał garnitur z Vistuli. Podczas ceremonii na skrzypcach grała Sabrina Stachel. Tort truskawkowy wyczarował szef kuchni w Zielonej Bramie Tomasz Szydzikowski.